Dawniej, przed nadejściem epoki wielkich fabryk i przemysłu, instrumenty wytwarzane były w małych rodzinnych pracowniach a wiedza potrzebna do ich budowania przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Instrumenty cieszące się takim rodowodem należą obecnie do najsławniejszych na świecie a ich wartość jest nieoceniona. Dziś tysiące instrumentów trafiających rokrocznie do sklepów nie otarło się nawet o lutnicze dłuto. W mniejszych czy większych manufakturach instrument został sprowadzony do rangi produktu przemysłowego. Wszystkie egzemplarze określonego modelu mają być dokładnie takie same. Długie serie i racjonalizacja procesu produkcji znacznie obniża koszt ich wytworzenia, aby zatem „ukryć” błędy i zastosowane doń materiały, są one lakierowane kolorami kryjącymi lub (w przypadku gitary) pokrywane chwytliwymi grafikami skutkiem czego do sklepu trafia produkt o niskiej wartości bez względu na jego rynkową cenę. Instrument został odarty z należnego mu szacunku.

Wybieranie płyty wierzchniej basów trzystrunowych.

Pod wieloma względami wróciliśmy do dni poprzedzających nadejście epoki przemysłu. Pracownia Raszewskich to mały przydomowy warsztat a jej celem jest poszukiwanie zagubionej tożsamości kulturowej i przywracanie dawnej hierarchii wartości w zakresie wytwarzania instrumentów. Pragniemy zapobiegać wymieraniu ludowej tradycji i dlatego rekonstruujemy instrumenty zapomniane ale zakorzenione w naszej kulturze. Warsztat bazuje na narzędziach ręcznych będących od dziesiątek lat w rodzinie, które tutaj nadal są niezastąpione. W takiej atmosferze powstaje instrument otoczony uczuciem a raz tchnięte weń życie jest w stanie przetrwać setki lat.